KONIECZNIE WŁĄCZ TO ! INACZEJ NIE CZYTAJ.
(JAK SIĘ SKOŃCZY WŁĄCZ JESZCZE RAZ)
-Bo.. z b - badań wynikło że on- ona ma ...
Z własnej bezsilności usiadłem na ławce.Nie umiałem powstrzymać łez.
-Co ma?!
-Amnezję... -powiedziała, chowając twarz w dłonie.
-Ale to nie może być prawda! - krzyknąłem.
-Lou... To prawda. Wybudziła się przed chwilą i wzięli ją na badania. Nie wiedziała, kim jestem! - powiedziała krztusząc się własnymi łzami.
Z własnej bezsilności usiadłem na ławce.Nie umiałem powstrzymać łez.
*Oczami Sky*
Obudziłam się w białej sali. Nie wiedziałam gdzie jestem, jak się nazywam. Nie wiedziałam kompletnie nic. Po około piętnastu minutach , zawitał u mnie lekarz.
-Dzień dobry , pani Tomlinson - powiedział z uśmiechem, siadając na krzesełku obok.
-Dzień dobry. Proszę pana , jak ja się tu znalazłam?
-No i jest potwierdzenie badań. - mruknął pod nosem- No cóż pani Tomlinson ma pani zaniki pamięci czyli tak zwaną amnezję.Ten stan który wykryliśmy u pani ,zniknie, czyli będzie wszystko jak przedtem, nie zależy od nas lecz co wywnioskowaliśmy z wypadku będzie on w miarę długi.
-Jak długi?
-Z cztery, trzy lata.Może pani się dziwić że on jest właśnie w miarę długi, lecz mieliśmy pacjentkę w takim stanie jak pani, tylko ona miała amnezję 7 lat i w dodatku miała o wiele słabsze uszkodzenie mózgu, więc widzi pani. Od nas to nie zależy.
-Aha... No cóż, a jak się tu znalazłam?
-Wypadek zdarzył się wczoraj po południu, lecz dziwie się że tak prędko pani się wybudziła, lecz szczerze mówiąc, wszystkie podstawowe działania podjęliśmy dzisiaj w nocy. Pani i tak miała wielkie szczęście. Ma pani jeszcze jakieś pytania?
-Nie, dziękuję.
-Ktoś chce się z panią zobaczyć.. - powiedział. Po chwili wyszedł.. Jak teraz będzie wyglądało moje życie? Jak ono wyglądało? Miałam tysiące tematów do rozmyśleń. W moich drzwiach zawitała dziewczyna. Miała blond włosy do bioder. Czarne rurki i bluzkę z napisem " Never Say Never"..
-Cześć Sky! - powiedziała przytulając mnie.
-Sky? Jaka Sky?
-Nie rób sobie żartów.- jeszcze uśmiechała się przez chwilę, lecz gdy zobaczyła mój wyraz twarzy, w oczach pojawiły jej się łzy. - Sky! Proszę nie rób mi tego... - totalnie się rozkleiła. Nie znałam jej. Może to moja przyjaciółka albo siostra? Nie mam pojęcia.
-Przepraszam, lecz nie mam pojęcia o kim mówisz...
-Mam na imię Jane... I jestem twoją przyjaciółką... A raczej byłam....
-Aha.. A dlaczego nazywasz mnie Sky? Mam tak na imię?
-Tak.. Nazywasz się Sky Tomlinson. Masz sławnego brata z zespołu One Direction. Pochodzisz z Polski, a twoi rodzice nie żyją. -przedstawiła co i jak. Nie wierzyłam jej , lecz nie wyglądała choćby kłamała. Miałam aż tak straszną przeszłość..
-O mój boże , Jane.. To moja wina.. Gdyby nie ja, nie było by takich problemów... Mam wrażenie że wszystko kręci się wokół mnie.Przepraszam... - nie umiałam powstrzymać łez. Przytuliła mnie... Jednym słowem obie płakałyśmy, do chwili, aż nie przyszedł do mojej sali lekarz.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak pierwsze wrażenia? Nie mam zdania do tego rozdziału, lecz za dużo dialogów xD
I z góry mówię, opowiadanie będzie miało góra 20 rozdziałów, i większość będzie polegała na tym wypadku. Zapraszam do waszej opinii, i do głosowania w ankiecie po prawej stronie. :)
-Nie, dziękuję.
-Ktoś chce się z panią zobaczyć.. - powiedział. Po chwili wyszedł.. Jak teraz będzie wyglądało moje życie? Jak ono wyglądało? Miałam tysiące tematów do rozmyśleń. W moich drzwiach zawitała dziewczyna. Miała blond włosy do bioder. Czarne rurki i bluzkę z napisem " Never Say Never"..
-Cześć Sky! - powiedziała przytulając mnie.
-Sky? Jaka Sky?
-Nie rób sobie żartów.- jeszcze uśmiechała się przez chwilę, lecz gdy zobaczyła mój wyraz twarzy, w oczach pojawiły jej się łzy. - Sky! Proszę nie rób mi tego... - totalnie się rozkleiła. Nie znałam jej. Może to moja przyjaciółka albo siostra? Nie mam pojęcia.
-Przepraszam, lecz nie mam pojęcia o kim mówisz...
-Mam na imię Jane... I jestem twoją przyjaciółką... A raczej byłam....
-Aha.. A dlaczego nazywasz mnie Sky? Mam tak na imię?
-Tak.. Nazywasz się Sky Tomlinson. Masz sławnego brata z zespołu One Direction. Pochodzisz z Polski, a twoi rodzice nie żyją. -przedstawiła co i jak. Nie wierzyłam jej , lecz nie wyglądała choćby kłamała. Miałam aż tak straszną przeszłość..
-O mój boże , Jane.. To moja wina.. Gdyby nie ja, nie było by takich problemów... Mam wrażenie że wszystko kręci się wokół mnie.Przepraszam... - nie umiałam powstrzymać łez. Przytuliła mnie... Jednym słowem obie płakałyśmy, do chwili, aż nie przyszedł do mojej sali lekarz.
-Panno Tomlinson proszę na badania.. - wziął mnie pod rękę. Zostawiłam w sali , nadal płaczącą Jane...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak pierwsze wrażenia? Nie mam zdania do tego rozdziału, lecz za dużo dialogów xD
I z góry mówię, opowiadanie będzie miało góra 20 rozdziałów, i większość będzie polegała na tym wypadku. Zapraszam do waszej opinii, i do głosowania w ankiecie po prawej stronie. :)
bardzo przyjemnie czyta sie twoje opowiadania:) superrr:*:*
OdpowiedzUsuńfajne fajne. ;) ale szkoda, że takie to będzie krótkie. jestem ciekawa dalszych losów Sky. jak Lou na to zareaguje ? ;O czekam na następny. ;)
OdpowiedzUsuń@agniusiek
dawaj dalej :D @Swag_on_Juustin
OdpowiedzUsuńSuper! Zapraszam do siebie. :D historycamille.blogspot.com
OdpowiedzUsuńSubcio ^^ Dawaj kolejny rozdział bo nie moge się już go doczekac :*
OdpowiedzUsuń